„Chłopi” – spotkanie Dyskusyjnego Klubu Filmowego

Światowy Dzień Książki i Praw Autorskich to dla bibliotekarzy święto wyjątkowe. Celebrujemy je na różne sposoby. Dajemy polecajki, przygotowujemy wystawki i prezentacje, organizujemy warsztaty i zajęcia. Jak doskonale wiecie, w naszej bibliotece działają dwa Dyskusyjne Kluby Książki oraz Klub Filmowy. Spotkania Klubów Książki zawsze są dla nas takim małym świętem literatury, a że 23 kwietnia to zdecydowanie dzień inny niż wszystkie, więc tym razem zdecydowaliśmy się uczcić go podczas Klubu Filmowego. W jaki sposób? Oczywiście omawiając kinową adaptację literatury. I to nie byle jakiej, bo nagrodzonej Noblem powieści Władysława Stanisława Reymonta – „Chłopi”.

Ta wspaniała opowieść na ekrany kin trafiła trzykrotnie. Pierwsza adaptacja powstała już w 1922 roku, a jej reżyserem był Eugeniusz Modzelewski. W 1972 roku powstał serial Jana Rybkowskiego ze znakomitą Emilią Krakowską (Jagna) oraz Władysławem Hańczą (Maciej Boryna) i rodowitym Ciechanowianinem – Ignacym Gogolewskim (Antek). Rok później Rybkowski dał nam też wersję filmową swojego dzieła. I przechodzimy wreszcie do roku 2023 i wyjątkowej, zachwycającej warstwą wizualną adaptacji Doroty Kobieli-Welchman i Hugh Welchmana. Film stworzony jedyną w swoim rodzaju techniką malarskiej animacji ożywia na ekranie największe dzieła malarskie okresu Młodej Polski. Mamy tu więc cytaty między innymi z Chełmońskiego, Wyczółkowskiego i Ruszczyca (jest ich mnóstwo, a tropienie, często bardzo subtelnych, nawiązań daje dużo satysfakcji).

Widzimy na ekranie piękno zmieniającej się wraz z porami roku przyrody. Widzimy elementy naszego folkloru – te wszystkie wycinanki, kolorowe świąteczne ubiory, wstążki, korale, chusty, ale też zapustne kostiumy. Nie jest to jednak tylko „piękna wydmuszka”. Dostajemy tu bowiem również ciekawie poprowadzoną historię. Oczywiście przeniesienie na ekran wszystkich wątków z niemal tysiącstronicowej powieści jest niemożliwe. Twórcy musieli zatem dokonać wyboru. Postanowili oni skoncentrować się na zasadniczym konflikcie w „Chłopach” i wyeksponować trzy główne dla niego postaci – Macieja Borynę, jego syna Antka i piękną Jagnę. Całość zaś historii poznajemy niejako z perspektywy Jagny, ona to bowiem staje się centralnym punktem filmu Welchmanów.

I tak, można kręcić nosem na taką decyzję twórców, można nie zgadzać się z ich kreacją Jagny. Nie jest to w końcu dzieło pozbawione wad. Czasem jednak przyjemność, jaką czerpiemy z seansu, estetyczny zachwyt nad warstwą audiowizualną są ważniejsze niż stuprocentowa wierność literackiemu pierwowzorowi. Być może uczynienie historii trochę bardziej uniwersalnej i trochę bliższej współczesnemu odbiorcy wyjdzie samej powieści na dobre? Może dzięki temu nasze literackie dziedzictwo będzie wciąż żyło i dawało satysfakcję kolejnym pokoleniom czytelników? W końcu wielkość takich powieści jak „Chłopi” polega na ich ponadczasowości, na tym, że dają pole do nowych, aktualnych na dany czas odczytań. Serdecznie polecamy „Chłopów” w każdej wersji – powieściowej i filmowej!

Polityka cookies i prywatności

Strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celu niezbędnym do prawidłowego działania serwisu, dostosowania strony do indywidualnych preferencji użytkownika oraz statystyk. Wyłączenie zapisywania plików cookies jest możliwe w ustawieniach każdej przeglądarki internetowej, dzięki czemu nie będą zbierane żadne informacje. Jeżeli nie wyrażasz zgody na zapisywanie informacji w plikach cookies należy opuścić stronę.

Zaznacz cookies, które akceptujesz:
Powrót